Jazda motocyklem w grupie wydaje się łatwa i przyjemna. Nic bardziej mylnego – koordynacja ruchu kilku maszyn w normalnych warunkach drogowych wymaga sporych umiejętności i doświadczenia. Bez tego bardzo łatwo o błąd – oto 4 popełniane najczęściej.
Motocyklizm to nie tylko samotne wycieczki w nieznane, ale również wspólne podróże z innymi motocyklistami. Nawet jeżeli wolisz samodzielnie przemierzać drogi i bezdroża, to prędzej czy później raczej nie ominie cię jazda w kolumnie z innymi motocyklistami. Czy to z paczką znajomych, czy z uczestnikami zlotu motocyklowego. Oto jakie błędy popełniają najczęściej motocykliści poruszający się w kolumnie.
1. Kupy nikt nie ruszy!
Prawo o Ruchu Drogowym (PoRD) zawiera szczegółowe wymagania odnośnie do ruchu pojazdów w kolumnie – może być to maksymalnie 10 motocykli (art. 32.1 PoRD). Zdefiniował także odległość między kolejnymi kolumnami motocyklistów jako nie mniejszą niż 200 metrów (art. 32.2 PoRD).
W przypadku wycieczek motocyklowych organizowanych spontanicznie (na forach internetowych, grupach na Facebooku, czy na zlotach) przepisy PoRD są często kompletnie ignorowane. Nie ma przecież nic fajniejszego niż przejazd kilkudziesięciu motocyklistów w jednej grupie, prawda? Jest to jednak łamanie obowiązujących przepisów w zakresie ruchu drogowego.
Jazda w kolumnie nie zwalnia ponadto jej uczestników od przestrzegania innych przepisów o ruchu drogowym (art. 32.4 PoRD). Wszystkie więc próby zachowania ciągłości kolumny, takie jak blokowanie skrzyżowań lub przejeżdżanie na czerwonym świetle są więc fanaberią uczestników i mogą oni być za to ukarani przez policję.
Ważne!
Podziel uczestników wyjazdu na grupy nie większe niż 10 motocykli i utrzymuj odległość minimum 200 metrów między kolumnami. Pamiętaj, że jazda w kolumnie nie zwalnia cię z zachowania przepisów o ruchu drogowym.
2. Kto pierwszy ten lepszy!
Wspólna wycieczka z koleżankami i kolegami motocyklistami, to okazja, aby zaprezentować im jak świetnie jeździmy na motocyklu. Szybkie winkle, dynamiczne przyspieszanie, ryzykowne manewry wyprzedzania, a wszystko zakończone widowiskowym wheelie. Czy nie tak wyglądają niektóre kolumny motocyklistów?
Jazda w grupie jest bardzo wymagającym sposobem podróżowania – nakłada na jej uczestników obowiązek współdziałania. Przede wszystkim reagowania na sytuacje drogowe – nie tylko jakby dotyczyły wyłącznie mnie, ale także innych motocyklistów poruszających się obok czy za mną. Mniej wprawnych motocyklistów warto umieszczać jak najbliżej czoła kolumny. Jazda na końcu kolumny cechuje się większą dynamiką – często trzeba mocno hamować, a za chwilę przyspieszać.
Ponadto początkujący bikerzy powinni wyzbyć się chęci udowodnienia wszystkim dookoła, że jazda motocyklem nie ma dla nich tajemnic. Zwykle przecenianie swoich umiejętności i chęć zaimponowania innym prowadzi do bardzo niebezpiecznych sytuacji na drodze. Warto więc, aby reszta grupy dostosowała prędkość do najwolniejszego uczestnika, tak aby nie czuł on presji psychicznej i nie musiał gonić uciekającej kolumny.
Ważne
Jazda w kolumnie to nie wyścig i powinna być komfortowa dla wszystkich jej uczestników. Chęć zaimponowania innym, presja psychiczna na „gonienie” kolumny, to nie są najlepsi doradcy w bezpiecznym poruszaniu się po drogach.
3. Z lewej, z prawej, byle do przodu!


Najbezpieczniejszym sposobem poruszania się kolumny motocyklistów jest tak zwana „zakładka”. Pozwala ona na zachowanie bezpiecznego miejsca (z przodu i z boku) na wykonywanie manewrów przez każdego uczestnika kolumny. W przypadku szybszej jazdy na zakrętach szyk zmodyfikować można do „gęsiego”.
Utrzymanie szyku nie jest sprawą prostą – im bardziej zgrana ekipa motocyklistów, im wyższe umiejętności jazdy, tym łatwiejsze podróżowanie w kolumnie. Kategorycznie odradzamy wykonywanie niespodziewanych manewrów (zmiana miejsca, wyprzedzanie w kolumnie, gwałtowne hamowanie). Pamiętaj o zachowaniu odstępu tak, aby przy niespodziewanym hamowaniu nie wylądować na plecach swojego kolegi bądź koleżanki.
Ważne
Utrzymuj szyk „na zakładkę” w kolumnie modyfikując go w przypadku dynamicznego pokonywania zakrętów. Myśl nie tylko za siebie, ale także za innych uczestników kolumny – nie wykonuj gwałtownych manewrów i zachowaj odstęp.
4. Ja jeszcze tylko po hot-doga!
Jazda w kolumnie z innymi motocyklistami ma swoje zalety, ale także niesie ze sobą pewne ograniczenia. Wyruszając w trasę z koleżankami i kolegami stanowicie grupę i konieczna jest rezygnacja z dbania tylko o własne dobre samopoczucie.
Zaplanujcie więc wspólnie trasę i wyznaczcie jako przewodnika (pierwszą osobę w kolumnie) osobę, która będzie ją doskonale znała. Na przystankach ustalcie wspólnie termin wyjazdu – nie ma nic gorszego niż zatrzymanie na szybkie tankowanie, które jedna osoba z grupy rozumie jako zamówienie kawy wraz z hot-dogiem.
Ważne
Jazda w kolumnie to zgoda na poświęcenie indywidualnych “zachcianek” na rzecz dobra grupy. Z góry zaplanuj trasę wycieczki, a jeżeli to możliwe także planowane miejsca postojowe. I nie zamawiaj tego cholernego hot-doga kiedy reszta grupy chce jechać dalej!